dictionary-emptydownloadfacebookinstagramlinkedinmessage-errormessage-successpersonpointerpress-emptytimetwitter
 

Aplikacja pomoże ściągnąć zaległości. To zmora firm

Start-up z Puław rozwija platformę, która ma zautomatyzować w firmach proces realizacji płatności od kontrahentów. Już szykuje się do ekspansji biznesu.

Cashless Solutions, spółka, za którą stoją Michał Zębala i Dariusz Lipa, chce namieszać na odcinku, który dla wielu przedsiębiorców jest prawdziwą zmorą. Chodzi o problem ściągalności płatności. To jedno z największych wyzwań w firmach – według Indeksu Należności Przedsiębiorstw, przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych – dotyka aż 57 proc. polskich firm. Innowacyjna platforma spółki z Puław ma być odpowiedzią na kłopot z niepłacącymi kontrahentami. Aplikacja Instapay, którą stworzył start-up, automatyzuje płatności i wspiera użytkowników w ściągalność comiesięcznych należności.

Inwestorzy pomogą w ekspansji

Aplikacja to rozwiązanie, które – jak tłumaczą w Cashless Solutions – po jednorazowym wprowadzeniu do systemu danych płatników praktycznie nie wymaga już dodatkowego nadzoru. Automatycznie pomaga firmom w zarządzaniu należnościami, przez co ma poprawiać ich płynność finansową. System, który dba o tzw. cash flow, wpadł już w oko inwestorom. Twórcy Instapay pozyskali niedawno 1,5 mln zł na dalszy rozwój biznesu i rynkową ekspansję. Zębala i Lipa uruchamiają też nową wersję aplikacji o rozszerzonych funkcjonalnościach (wdrożono możliwość automatycznego sprawdzania statusów płatności w czasie rzeczywistym, przy wykorzystaniu tzw. otwartej bankowości i rozbudowanego systemu powiadomień). – Instapay ma wszystko, by szybko stać się rosnącym biznesem fintech, rozwiązuje bowiem realny problem, z którym zmagają się setki tysięcy polskich przedsiębiorców – zaznacza Łukasz Blichewicz, prezes Assay Group.

Fundusz jest jednym z inwestorów w puławską spółkę. Jej biznes przyciągnął też pieniądze funduszu VC Space Bridge. Dzięki nim produkt od Cashless Solutions, który przeznaczony był w szczególności dla firm oferujących płatności subskrypcyjne i abonamentowe (platforma pomogła przetworzyć już płatności o wartości kilku milionów złotych), dzięki nowej rundzie inwestycyjnej trafi do szerszego grona firm z wielu branż (tych, które wystawiają faktury i płatności z odroczonym terminem.

Start-up szuka klientów z nowych sektorów. Już obsługuje m.in. biura rachunkowe, szkółki sportowe, magazyny samoobsługowe, firmy ochroniarskie, a teraz nawiązuje kontakty z firmami logistycznymi czy ubezpieczeniowymi. Planuje ponadto powiększenie zespołu o kolejnych specjalistów. Szykuje się też do wyjścia z biznesem za granicę.